Seria kradzieży rowerów
W ciągu kilku ostatnich dni na terenie Kępna, kępińscy policjanci odnotowali aż 4 kradzieże rowerów. Wszystkie jednoślady były tej samej marki i wszystkie zostały ukradzione z piwnic kępińskich blokowisk. Mimo, że rowery zamknięte były w pomieszczeniach, to sprawnemu złodziejowi do
ich kradzieży potrzebne było kilka minut, dlatego warto pomyśleć o dodatkowych zabezpieczeniach naszych jednośladów.
Kilka dni temu do kępińskiej komendy napłynęły cztery zgłoszenia od pokrzywdzonych mieszkańców m. Kępno, którym nieznani sprawcy ukradli rowery. Rowery zniknęły w ciągu dnia. Złodziej wykorzystał fakt, że jednoślady znajdowały się w piwnicy, jednak pojazdy nie miały żadnych dodatkowych zabezpieczeń. Do kradzieży doszło na Oś. 700-lecia, ul. Al. Marcinkowskiego oraz Wiosny Ludów, sprawca ukradł rowery m-ki Merida, o średniej wartości 2.000,00zł.
Ze statystyk wynika, że najczęstszą przyczyną kradzieży roweru jest brak zabezpieczeń. Dlatego policja przestrzega przed lekceważeniem zabezpieczeń, szczególnie w miejscach ogólnodostępnych, przed sklepem, blokiem, w klatce schodowej i piwnicy. Ryzyko kradzieży nie maleje nawet, gdy rower zostawiamy na kilka minut, bo złodziejowi wystarczy kilka sekund.
Jak zatem uchronić się przed stratą? Przede wszystkim należy dodatkowo zabezpieczać rower, nawet, gdy zostawia się go we własnej piwnicy czy garażu. Warto przypilnować, aby drzwi do pomieszczeń były zamknięte. Ważne jest zachowanie karty gwarancyjnej, jeśli jej nie ma, trzeba spisać numer fabryczny pojazdu, nazwę, jakieś cechy szczególne. Oprócz tego najlepiej jest rower sfotografować. W przypadku kradzieży takie informacje, wraz ze zdjęciem ułatwią policji odzyskanie go.
Kupując
rower, zwłaszcza używany trzeba koniecznie sprawdzić jego numery
fabryczne, które są zazwyczaj wybite na ramie i porównać je z podanymi w
karcie gwarancyjnej. Daje to pewność, że nie kupujemy roweru
kradzionego. Jeżeli oferowana cena sprzedaży roweru jest bardzo niska,
rozsądniej jest zrezygnować z transakcji, gdyż najprawdopodobniej mamy
do czynienia z "opychaniem kradzionego towaru". Sfinalizowanie takiej
transakcji może zakończyć się zarzutami paserstwa. Decydując się na
kupno roweru z tzw. „drugiej ręki”, jeżeli nie posiada on karty
gwarancyjnej, należy odnotować w umowie kupna-sprzedaży jego numery
fabryczne, które mogą okazać się przydatne przy ewentualnym zgłoszeniu
kradzieży.